Lubię podróże
I lubię kwiatów woń
Zielone wzgórze
I morskiej wody toń,
Ciepły kominka blask,
Gdy zapada zmrok.
Bum tarara, bum tarara
Bum tarara, bum tarara.
Znałam też wresję obozową:
Lubię harować,
Lubię latryny woń
Zieleń kiełbasy
I moja brudną dłoń,
Ciepły ogniska blask,
Gdy komary tną.
Bij komara, bij komara
Bij komara, bij komara.
Także z powodu mojego nagłego zainteresowania królikiem i lęku Hani przed glikami:
Lubię króliki,
Króliki nie są złe.
Zjadają Gliki!
Przypadki odwrotne
Także zdarzają się,
Glik królika zje.
Bum tarara, Bum tarara
Glik królika zjeść się stara.
Bum tarara, bum tarara,
Królik glika wciąż unika!
Moj kolega wymyślił jeszcze o dresiarzach:
Nie lubię dresów,
Bo dresy głupie są.
Ciągle kiblują,
Co drugie słowo klną,
Kiedy odwrócisz się
To cię nożem dźgną.
Bum tarara, bum tarara
Bum tarara, dres fujara.
Nie wiem czemu mama zabroniła mi to śpiewać. To przecież szczera prawda!
Nie ma to jak talent do pisania piosenek :D
OdpowiedzUsuńTy się lepiej zajmij pisaniem bloga a nie o królikach i glikach ballady wymyślasz xD <3
co,Nie podoba ci się? :D Nie odróżniasz ballady od satyry na gliki i dresy, ot, co. :)))))
UsuńPodoba podoba! :3
UsuńChyba muszę powtórzyć ostatnie tematy z polskiego :P